Pomagała do ostatnich chwil swojego zbyt krótkiego życia. Została pielęgniarką z powołania i zmarła w miejscu pracy, z rąk jednego z pacjentów, którego dopadło zejście. Odeszła, gdy Phoenix miał jakieś pięć lat, więc pamięta niewiele poza ciepłem jej dłoni i bajkami, które opowiadała mu szeptem do snu.
Zawsze była inna, trochę dziwna, zagubiona, pogrążona w gąszczu własnych myśli i marzeń o świecie, który nie istniał od lat. Była jego pierwszą, nastoletnią miłością. Zmarła z powodu krwotoku poporodowego, osieracając córkę.
Nie umiał mówić o miłości do syna, ale okazywał ją, oddając mu ostatni łyk czystej wody, trzymając wartę nocami i ucząc przetrwania. Chłodny, surowy, ale sprawiedliwy. Chyba wychował go na ludzi.
Pieszczotliwie nazywana przez Phoenixa gówniarą. Ciekawska, wszędobylska, wtykająca nos w nieswoje sprawy. Dociekliwa, sprytna i zwinna.
Dane zaszyfrowane. Dostęp zablokowany.
Dane zaszyfrowane. Dostęp zablokowany.